Fundacja ''OSTATNI REJS'' - jest Fundacją Rodzin Marynarskich.
Misją Fundacji jest służyć pomocą dla marynarzy kontraktowych, bądź ich osieroconych rodzin, nie mogących z różnych względów liczyć na pomoc ze strony instytucji państwowych z powodu braku skuteczności Państwa.
Ta Fundacja jest dla Was - pracujących na morzu i Waszych rodzin.
Nigdy nie przewidzimy kiedy, może to być ten nasz ... ostatni rejs.
Sylwia i Andrzej Borkowscy
Fundacja "OSTATNI REJS" - Rodzin Marynarskich jest organizacją pozarządową o charakterze "non-profit", której dnia 12 listopada 2008 roku nadano status Organizacji Pożytku Publicznego.
05.12.2011 r. Szanowni Państwo, Drodzy Wolontariusze Fundacji !
Z przyjemnością informujemy, że nasza inicjatywa "Statek e-wolontariuszy" znalazła się w gronie tegorocznych finalistów w III edycji konkursu "Odkryj e-wolontariat", przechodząc do etapu głosowania internetowego !
"e- wolontariusze" Fundacji poświęcają swój czas, zaangażowanie i wysiłek, bezinteresownie pomagając innym, dając ulgę w cierpieniu, a pocieszenie tracącym nadzieję.
Zdajemy sobie sprawę, że praca z osobami (rodzinami) dotkniętymi traumą po niespodziewanej stracie osoby bliskiej daleko od rodzinnego domu, może być dla Wolontariusza bardzo ciężka pod względem psychologicznym i emocjonalnym, dlatego docenienie przez Kapitułę Konkursu naszej inicjatywy ma dla "e-wolontariuszy" szczególne znaczenie.
Głosowanie internetowe rozpocznie się w poniedziałek, 5 grudnia 2011 r.
Gorąco zachęcamy do wsparcia nas poprzez głosowanie m.in. naszych partnerów, zaprzyjaźnione organizacje oraz sympatyków !
czytaj dalej
- KRÓTKA INSTRUKCJA POSZKODOWANEGO -
Fundację, jako Organizację Pożytku Publicznego można
wspomóc między innymi przekazując 1% rocznego podatku.
Od podatku osoba fizyczna możne odliczyć również, darowiznę przekazaną na naszą działalność w ciągu roku podatkowego, jest to kwota stanowiąca do 6% dochodu, a instytucja, czyli osoba prawna, darowiznę do 10% dochodu.
Armatorzy i ubezpieczyciele często dla własnych korzyści tuszują fakty i prawdziwe okoliczności tragicznych zdarzeń rozgrywających się daleko od rodzinnego domu, pozbawiając rodziny ofiar szans na odszkodowanie ... dlatego dzisiaj dar serca każdego chcącego pomóc im przetrwać najtrudniejsze chwile zanim nie staną na nogi jest tak bardzo cenny.
SERCEM FUNDACJI SĄ WOLONTARIUSZE - zarówno Członkowie Zarządu jak i Rady Fundacji pełnią swoje funkcje społecznie.
BARDZO WAŻNE !!!
|
Pan Ryszard Leszczyński autor m.in. książki "Ginące Frachtowce" przesłał do nas następującej treści ... LIST
Zwracamy się z prośbą do wszystkich, którzy stracili swoich bliskich na statkach obcych bander i chcieliby, aby pamięć o Nich została utrwalona na kartach wspomnianej książki o kontakt z jej autorem.
Również wszystkie osoby, które znają takie rodziny, proszę o poinformowanie ich i przekazanie im LISTU od Pana Ryszarda Leszczyńskiego.
|
ZAGADKA ZNIKAJĄCYCH MARYNARZY
Marynarze, ze statków ginęli bez wieści od zawsze.
Komentowano to krótko "usłyszał to, czego nie powinien, wiedział za dużo, więc wyleciał za burtę" i pewnie w niektórych przypadkach tak jest, jednak nie we wszystkich, a sytuacji prowadzących do zaginięcia ze statku jest wiele...
... choćby wypadek śmiertelny na statku, niewygodny dla wszystkich odpowiedzialnych za załogę, kiedy to statek mimo eksploatacji był zagrożeniem życia dla tych co na nim pracują, również skłania do pozbycia się ciała ze statku (zdarzenie opowiedziane przez marynarza) ...
Scenariusz poszukiwań jest zwykle taki sam i znają go doskonale ci co pracują na statkach ...
wszystko związane z poszukiwaniem zaginionego trwa w czasie i zwykle marynarza nie znajdują.
- Kapitanowi statku zależy, by sprawa jak najpóźniej ujrzała światło dzienne, również armator robi wszystko, żeby opóźnić powiadomienie o zaginięciu i aby uniemożliwość wyjaśnienie sprawy.
- i nie naszym celem są dywagacje jakie przyczyny i okoliczności powodują, że ten co pojechał do pracy na statek, żeby zarobić na utrzymanie siebie i rodziny, ginie gdzieś ze statku bez wieści w niewyjaśnionych okolicznościach, lecz w miarę możliwości pomóc i złagodzić traumatyczne przeżycia osieroconej rodziny.
WĄTPLIWE "SAMOBÓJSTWA" ...
Równie często, a może jeszcze częściej rodziny tych co pracują na morzu dowiadują się przez telefon, że bliska im osoba w czasie pracy na statku popełniła samobójstwo ...
- ile jest w tym prawdy, a ile matactwa wiedzą o tym tylko Ci, którzy bezpośrednio uczestniczą w takim zdarzeniu, a rodziny wiedzą tylko tyle ile łaskawie zostało im przekazane ...
W swojej bezradności nie mogli liczyć na pomoc ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Prokuratury, prawników, którzy kompletnie nie radzą sobie, aby skutecznie pomóc rodzinom. Wszystkie organy władzy państwowej od Prezydenta, poprzez Premiera na senatorach i posłach kończąc, od lat były informowane przez osierocone rodziny o tragediach jakie z dala od rodzinnego domu spotkały ich bliskich, niestety żadne działania naprawcze przez naszych decydentów nie były podejmowane lub są one pozorowane.
Problem jest na tyle poważny, że czas zastanowić się nad tymi zjawiskami oraz pomyśleć jak w takich przypadkach pomóc rodzinie, którą takie zdarzenie dotknęło.
Proszę wskazać inny taki zawód, gdzie osoby które idą do pracy w takich ilościach giną z miejsca pracy, a rodzina nie jest w stanie ustalić co z tą osobą w miejscu pracy się stało ?!
Czy słowa jakie usłyszeliśmy od jednego z osieroconych dzieci, że ... "statek to miejsce zbrodni doskonałych XXI w " nie dają nikomu nic do myślenia ?
OSTATNI REJS może być m.in. tym :
- kiedy marynarz po ciężkiej, stresującej i niebezpiecznej pracy na morzu przechodzi na zasłużoną emeryturę,
- kiedy stan zdrowia po wypadku w czasie pracy, uniemożliwi powrót marynarzowi do wykonywanej pracy zawodowej,
- kiedy w wyniku wypadków losowych z dala od najbliższych marynarz nie powraca z pracy na morzu, jest to najtragiczniejsza i najbardziej bolesna sytuacja, dla tych co zawsze z tęsknotą czekają na powrót ukochanej osoby do domu po pracy.